POWIAT MAKOWSKI
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Znajdujesz się w: Strona główna / Historia Powiatu Makowskiego / Średniowiecze / W poszukiwaniu spalonego dworu
26 listopada 2014
pn wt śr czw pt so nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
imieniny
Leona, Leonarda, Lesławy
  
  |  zmień wielkość czcionki: A- A A+
W poszukiwaniu spalonego dworu
 

W poszukiwaniu spalonego dworu

„Czarnostów, dawniej Czarnostowo zwany, leży w gminie Karniewo, powiat Maków Maz. Jest to wieś licząca pięćdziesiąt jeden chałup i jednocześnie folwark o tej samej nazwie. Folwark należał do hrabiów Gniazdowskich, którzy obok dóbr Czarnostowo mieli jeszcze dobra Dzierżanowo i Krzemień. Gniazdowscy posiadali swego czasu jedenaście folwarków, lecz powoli liczba ich zmniejszyła się do trzech”(Julian Gałaj)*

Jest to jedna z nielicznych informacji, które udało mi się znaleźć po trzech dniach poszukiwań dokumentów i zdjęć, dotyczących dworku w Czarnostowie. Dziś nie pozostało po nim nic prócz parku, stawu i kilku budynków, znajdujących się obok siedziby wspomnianych Gniazdowskich.

Staw, który "przeżył" właścicieli

Ich dwór prawdopodobnie jeszcze w 1467 r. był siedzibą biskupstwa, taką bowiem informację znajdujemy w kościelnych dokumentach Archiwum Diecezjalnego w Płocku (Episkopalia 10, 171). W tym czasie miejscowość zamieszkiwała ludność chłopska, podlegająca dziedzicowi. Z tego okresu pochodzi skarga chłopki z Czarnostowa na szlachcica z Głogowa, który uciekł z kościoła zaraz po ślubie. Działo się to w 1517r.

Obok folwarku stały czworaki, mieszkała tam służba Gniazdowskich. Niestety one również nie zachowały się do dnia dzisiejszego, ich ruiny możemy oglądać na fotografii. „Na żywo” zobaczymy tylko stary spichlerz, należący już do prywatnego właściciela oraz zrujnowany budynek mieszkalny.

W czasie II wojny światowej we dworze zamieszkała niemiecka rodzina. Ta po kapitulacji najeźdźcy wyprowadziła się, a budynek przejęło państwo. Na początku lat 50. utworzono na terenie folwarku, spółdzielnię produkcyjną.
Stary dziedzic Gniazdowski miał dwóch synów: Karola i Mariusza oraz córkę Krystynę. Do dziś krążą legendy na temat jej nieziemskiej urody. Jedna z nich podaje, jakoby zakochany do szaleństwa Jerzy Petersbuski napisał piosenkę pt. „Ta ostatnia niedziela”, właśnie dla pięknej córki dziedzica czarnostowskiego.

Karola Gniazdowskiego pamięta były sołtys Krzemienia, Stanisław Olkowski, ponieważ szlachcic osiedlił się właśnie w tej wsi. Umarł tam i został pochowany w rodzinnym grobie w Szwelicach. Młody Karol musiał tam zamieszkać, ponieważ popełnił mezalians. Zakochał się w pokojówce, a następnie pomimo sprzeciwu rodziny, ożenił się z nią. Ojciec wybudował mu dom w Krzemieniu i wyganiając, zabronił przekraczania progu pałacu w Czarnostowie. Jego córka Zuzanna, urodzona w Krzemieniu żyje do tej pory, nie mieszka jednak w rodzinnej miejscowości.

O tym, że stary Gniazdowski był surowym człowiekiem świadczą opowieści, które sołtys Olkowski posłyszeć mógł w dzieciństwie. Kiedy dziedzic jechał na koniu, zazwyczaj grał na trąbce, wszyscy przechodzący chłopi klękali na poboczu drogi, którą jechał. Wzdłuż piaszczystej drogi do Chrzanowa ogrodnik Gniazdowskich posadził kasztanowce. Przeżyły one groźnego szlachcica i do dziś pięknie okalają tę drogę, zwaną potocznie „kasztanówką”.

Rodzice pana Olkowskiego podważali też uczciwość Gniazdowskiego. Podobno kiedy władza chciała przyznać chłopom łąki tzw. paśniki, dziedzic zwrócił się do nich z prośbą, by ci, którym się one należą, podpisali zobowiązanie, że ich dzieci nie będą niszczyć drzewek, które zostały posadzone przez szlachcica. Chłopi zgodzili się, jednak będąc analfabetami, podpisali się pod wnioskiem, którego nawet nie przeczytali. Okazało się później, że zrzekli się bezwiednie praw do paśników.
Jak dowiadujemy się z zapisków Juliana Gałaja, Gniazdowscy posiadali początkowo 11 folwarków, później ich liczba zmniejszyła się do trzech. Z jakiej przyczyny? Najprawdopodobniej sprzedali je za długi, podobnie jak część krzemieńskich pól. Sprzedaż tych ostatnich pamiętał jeszcze ojciec Stanisława Olkowskiego, sprzedawał je Zamoyski, zapewne ktoś z rodziny. Dziś nowym właścicielem jest Adam Zamoyski. Czy jest jakąś rodziną dawnego właściciela? Tego nie wiem. Nie mogę go również zapytać, ponieważ przebywa się obecnie za granicą.

Co jednak stało się z pięknym pałacem Gniazdowskich?

Spłonął. Krążą plotki, że ogień zaprószyła żona ogrodnika, który jeszcze po wojnie mieszkał tam z rodziną. Stało się to przypadkiem, podczas pieczenia chleba. Niektórzy pamiętają jeszcze ten wielki pożar, któremu towarzyszyły wybuchy składowanej tam jeszcze od czasów wojny amunicji. W tym miejscu urywa się nasza historia.
Po dworze nie zostało śladu, nawet piwnice pałacu rozebrano. Białych plam pamięci nie da się już zapełnić, ale to daje pole wyobraźni. Tajemniczy dwór odchodzi w niepamięć, teraz oczekujemy zmian, które wprowadzi nowy właściciel.

Grobowiec Rodziny Gniazdowskich w Szwelicach

* Julian Gałaj, Czarnostów, Wiedza i życie, Warszawa, 1951.

Dorota Kruk

INTERmedi@


Zadaj pytanie Staroście
Spacer wirtualny
Foto Galeria
Mapa dojazdu
Baza firm
Gospodarstwa Agroturystyczne
Kalendarz imprez 2014
Portal Samorządowy
Fundacja Kocham Maków
Powiat Makowski, ul. Rynek 1, 06-200 Maków Mazowiecki, pow. makowski, woj. mazowieckie
tel.: 29 717-36-60, fax: 29 717-36-64, email: starostwo@powiat-makowski.pl , http://www.powiat-makowski.pl
NIP: 757-14-52-124, Regon: 550668841
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x